|
Zawód zoopsychologa w Polsce jest zawodem całkiem nowym - obchodził właśnie swoje pierwsze urodziny. Oficjalnie został wpisany na listę zawodów Ministerstwa Pracy dnia 1-go lipca 2007.
Kim jest zoopsycholog? To specjalista od relacji człowiek-zwierzę towarzyszące (pies lub kot). Zoopsycholog nie zajmuje się bezpośrednio zwierzęciem (co pozostaje domeną weterynarza lub tresera), ale relacjami pomiędzy nim a członkami rodziny w której zwierzę żyje i której część stanowi. W obecnych czasach zwierzęta towarzyszące żyją z człowiekiem w bardzo silnych i bliskich związkach stając się członkami rodziny. Czasem jednak, pomimo że właściciel pragnie ich dobra, nie zawsze potrafi porozumieć się z pupilem w sposób zrozumiały dla zwierzęcia. Czasami brak znajomości zachowań właściwych dla danego gatunku lub zbyt wygórowane lub niespójne oczekiwania właściciela utrudniają zbudowanie więzi dającej radość obu stronom a nawet prowadzą do zaburzeń zachowania zwierzęcia. W takiej sytuacji potrzebna jest konsultacja zoopsychologa, który jest kimś w rodzaju mediatora potrafiącego przybliżyć właścicielowi przyczyny powstałej sytuacji i wskazać metodę jak można sobie z nimi poradzić. |
|
Więcej…
|
 Porady dla niezdecydowanych i początkujących Kiedy wracam z pracy, w przedpokoju kłębią się nasze koty. Witają się ze mną, każdy chce, żeby go pogłaskać, tylko Muchomorek już jęczy w kuchni, że jest bardzo głodny. No więc daję mu jeść, a potem robię sobie kawę, przysiadam i patrzę na tę siódemkę szczęśliwych kotów. Brzuszki okrągłe, oczy błyszczące, sierść czyściutka, zadbana. Koty po jedzeniu leniwie się przeciągają... A przecież kiedyś Całka rzucała się na suchy chleb, tak była wychudzona i głodna. Młody udawał zwłoki leżące na chodniku, kiedy znalazła go koleżanka. Miś razem z braćmi trafił do lecznicy prosto z piwnicy, Niespodziankę ktoś porzucił w krzakach na osiedlu, gdy miała 6 tygodni (przedtem obcinając jej wibrysy), a Żwirka i Muchomorka już ja osobiście zabierałam z piwnicy, żeby je wyleczyć z kociego kataru. Tylko najstarszy, Szczurek, jest z „dobrego domu” – mimo moich uporczywych próśb jego mama nie została wykastrowana i urodziła kocięta (rok później jednak musiała mieć operację, bo zachorowała na ropomacicze). |
|
Więcej…
|
|
|
|
|